STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU
Jaguar XFR-S
Napisany przez , 2014-12-16

Jaguar XFR-S odjeżdża niemieckiej konkurencji

UDOSTĘPNIJ

Co trzeba zrobić, aby stateczny sedan klasy średniej zamienił się w bezkompromisową maszynę do pokonywania zakrętów, nie tracąc przy tym nic ze swojego luksusowego charakteru? Taką wiedzę posiada Jaguar, który stworzył model XFR-S.

Dwie pary drzwi, pojemny bagażnik, duża ilość miejsca w środku oraz wysokiej jakości materiały we wnętrzu. Nie brzmi to szczególnie ekscytująco, prawda? A co powiecie na ryczącą, 5-litrową "v-ósemkę" doładowaną kompresorem, która generuje aż 550 KM i 680 Nm – lepiej? To nie wszystko. 100 km/h pojawia się na liczniku po upływie zaledwie 4,6 sekundy. Czy mówimy o tym samym aucie?

Tak, to Jaguar XFR-S, który łączy w sobie cechy rodzinnego sedana, a także ultrasportowej maszyny do zabijania... nudy! Jego twórcom przyświecał bowiem jeden cel – dostarczenie kierowcy maksymalnej dawki emocji.

O tym, jak Jaguar XFR-S sobie radzi na torze wyścigowym, przekonał się Chris Chilton, redaktor magazynu "CAR". Otóż porównał on model producenta z Coventry z Audi RS7, BMW M5 oraz Mercedesem E63 AMG S. Jak wypadł na ich tle nasz brytyjski bohater?

Wystarczyło, by Chilton uruchomił silnik, a bulgot doładowanego V8 momentalnie wywołał dreszcze na jego plecach. Emocje wzrastały z każdym mocniejszym wciśnięciem pedału przyspieszenia. Nie bez przyczyny. Cała potężna moc silnika trafia bowiem na tylną oś, dzięki czemu kierowca może czerpać przyjemność z jazdy pełnymi garściami. Żaden inny pojazd nie potrafił pokonywać łuków tak efektownymi poślizgami, znacząc linię przejazdu śladami opon. Jaguar XFR-S dostarcza kierowcy i pasażerom emocji porównywalnych tylko z rollercosterem.

Nie byłoby to możliwe bez wykorzystania całej wiedzy i doświadczenia Jaguara, zdobytego m.in. podczas konstruowania innego sportowego modelu, F-Type'a. Zdaniem Chiltona, Jaguar XFR-S jako jedyny z testowanej czwórki posiada unikatowy "czynnik X". Sprawia on, że jazda tym autem to czysta przyjemność i niekończące się pokłady adrenaliny. A czy nie o to właśnie chodzi w sportowych samochodach, o tę odrobinę szaleństwa? Dlatego pod względem frajdy zza kierownicy, niemieccy rywale nie dorastają Jaguarowi nawet do... klamek!

UDOSTĘPNIJ

KATEGORIA: Wrażenia
TAGI: Jaguar XFR-S

WYSZUKAJ ARTYKUŁ

MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE

facebook
youtube
googleplus

AUTORZY POSTÓW


Aktualnie nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądz pierwszy i DODAJ KOMENTARZ
Dziękujemy, twój komentarz został zapisany poprawnie.